07.15.07

Rekolekcje Drogheda 1 VII-31 VIII

Posted in Oaza at 23:10

Dziś minął dokładnie rok (koło tej właśnie godziny, no, może godzinę wcześniej) od podpisania KWC członkowskiej. Chyba podszedłem do tego nieco odpowiedzialniej niż dotychczas.Przede wszystkim modlitwa. Jeszcze brakło mi tego samozaparcia dla modlitwy codziennej, ale występowała zdecydowanie częściej, niż dotychczas. Obecnie walczę z mechanizacją, która zawsze mnie atakuje, gdy nauczę się tekstu na pamięć.

I tak wspominając uświadomiłem sobie, że rok temu i dwa lata też, o tej porze byłem w Skorodnem. Wysłuchiwałem problemów Karola, budziłem Marcinowi księdza w środku nocy, karciłem Mikołaja, irytowałem się po kradzieży kasy Dawidowi, rozmawiałem z Lisami, Ozzimi, Krówkami etc. Brakuje mi tego, tej służby drugiemu.

Zastanawiałem się, czemu się tak urządziłem. Czemu pojechałem na dwa miesiące robić nudną pracę administratora, i to czasem do tego tą jej część, której nie chce się robić właściwym administratorom, zamiast tak jak w poprzednich latach odpocząć i służyć drugiemu.

I nagle odezwał się do mnie ktoś ze swoją wizją służby, z możliwością wyjścia z tą służbą dalej, na kolejny etap. Z początku nie czułem tego, chciałem zejść z drogi tej idei. Ale zaczynam rozumieć coś innego. To jest moje Skorodne. To jest moje odludzie, choć pełne ludzi. To są moje rekolekcje. To jest moja służba.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URL

Leave a Comment