01.11.09
Fleet Foxes - White Winter Hymnal - osochozi?
Niesamowity utwór. Ostatnio w Polskim Radiu Euro jest całkiem często odtwarzany.
Razem z PNM (Piękną Narzeczoną Mą) szukaliśmy, co autorzy tekstu mieli na myśli. Tak, doszukaliśmy się
Autorzy bloga Wordsworth dotarli do wywiadu z muzykami z zespolu Fleet Foxes w serwisie Daytrotter, w którym muzycy powiedzieli wprost, że tekst nie miał znaczyć nic istotnego. Chodziło im o wywołanie odpowiedniego efektu poprzez rozpoczęcie utworu od śpiewu. Efekt z całą pewnością osiągnęli.
Jednak autor bloga postarał się o pewną interpretację - według niej podmiot liryczny miał podążać za grupą dzieci opatulonych w płaszcze i z szalikami dającymi wrażenie jakby głowy trzymały się tylko dzięki nim. Nagle Michał (Michael) upada i robi sobie krzywdę (na śniegu widać krew). Ktoś inny w komentarzu sugerował, że Michael przedstawia kogoś, kto ponosi konsekwencje nie robienia tego, co robią inni.
Moim skromnym zdaniem Michaelowi nie dzieje się żadna krzywda - upada rzeczywiście, ale spadająca głowa i krew na śniegu to wyobrażenie podmiotu lirycznego, wywołane wrażeniem, jakie sprawiały szaliki.
A Waszym? ![]()
5andra said,
04.25.09 at 15:47
Świetna piosenka i ciekawa interpretacja
Chodzi mi teraz po głowie ta muzyka i nie chce sobie pójść 
tptak said,
04.25.09 at 20:31
Za mną też łazi
5andra said,
04.25.09 at 20:33
To może połazi też: http://www.youtube.com/watch?v=brZTvGIzeGg
tptak said,
04.25.09 at 22:44
Połazi

A obecnie powoli dojrzewam do podzielenia się moimi odczuciami z piosenki Human zespołu The Killers
A, i fascynujące są te niewiasty: http://www.youtube.com/watch?v=HMrqBldlqzA&feature=related