03.18.07
Czemu Vista nie zostanie moim domyślnym systemem operacyjnym?
W życiu informatyka przychodzi moment, kiedy musi wyjrzeć poza Linuksa i zobaczyć, co oferują w MS. Postanowiłem przyjrzeć się temu systemowi.
Instalacja
Duża poprawa w stosunku do XP:
- wyraźny rozdział na część interaktywną i automatyczną - na początku prosi o podanie wszystkich informacji, potem można go zostawić, sam przeprowadzi całą instalację
- lepszy wygląd, choć mi osobiście ten mniej graficzny nie przeszkadzał
- muszę skrytykować niezbyt intuicyjne partycjonowanie - nie mogłem znaleźć wyboru typu partycji, więc mogłem utworzyć jedynie cztery partycje logiczne i żadnej rozszerzonej. Jako że instalacja była częścią stawiania trzech systemów(Ubuntu+XP+Vista), partycje utworzyłem wcześniej, przy instalacji XP.
W obawie przed brakiem miejsca zarezerwowałem 20 GB (na XP 15GB i tyle samo na Ubuntu, choć mogłem spokojnie 10GB - /home poszło na osobną partycję). Po instalacji zostało jeszcze jakieś 13 GB, ale jeszcze nie instalowałem żadnych programów.
Pierwsze uruchomienie
Analiza wydajności systemu stwierdziła, że mój komputer jest w stanie pociągnąć Aero, co też sprawdziło się w praktyce. Instalacja sterowników grafiki nieznacznie poprawiła wynik mojego systemu (w skali od 1 wzwyż najgorsza była grafika - 3.9).
Pierwsza zaleta - wykryło sieciówkę, do czego XP wymagał instalacji sterowników. Pierwsza wada - nie wykryło dźwięku (CK804 AC’97 Audio Controller), a do mo-bo nie było żadnych sterowników pod Vistę, więc zaopatrzyłem się u producenta (Realtek). Transfer mozolny, 30 MB ciągnęło mi jakąś godzinę. Vista nie rozpoznała certyfikacji dla tych sterowników, ale nie przeszkodziło to, żeby działały.
Jeszcze dobrze nie uruchomiłem, a już apdejty się pobierają. W sumie mi to nie przeszkadza, zawsze to bezpieczniej.
Na pierwszy rzut oka ładna grafika, pasek z widgetami, czy jak to oni tam zowią, też niczego sobie (RSS, zegarek, kursy aukcji, pogoda, komiksy Calvin&Hobbes etc.). Jest nawet przycisk na ustawienie wszystkich okien w perspektywie, żeby któreś wybrać. Podglądy każdego okna też niegłupie. Ładne, ale nic mnie jeszcze tu nie powaliło. Czy te hipermegabajery sprowadzają się jedynie do pokazania okienek z ukosa i prześwitów rozmywających to, co pod spodem?
Avast AV ma błogosławieństwo MS, Sunbelt Personal Firewall (niegdyś Kerio) już nie, więc póki co mam systemowe zabezpieczenia i Avasta. IE7 jest niczego sobie z wyglądu. Taki prawie jak Firefox. Ponoć są jakieś rozszerzenia, ale nie testowałem tego. Na razie jestem jeszcze zbyt uprzedzony. Poza tym pasek adresu jest przyklejony do paska tytułowego okna i nie można go niżej przeciągnąć, co mnie nader irytuje.
Ciekawe zabezpieczenie, jeśli chodzi o uruchamianie programów. Przy każdym odpalaniu czegoś, co nie zostało zidentyfikowane, pyta czy to ja uruchamiałem. Coś jak nieco dalej posunięte pytanie o hasło roota w ustawieniach w Ubuntu. Zastanawiam się też nad działaniem systemu wykrywania phisherów i innych zagrożeń poprzez badanie anonimowo wysłanych adresów nieznanych stron do MS, który to sprawdza daną stronkę. To może być niegłupie rozwiązanie.
Villemo zwróciła mi uwagę, że przy przeglądaniu plików można jedynie “wklikać” się do katalogu, nie ma ścieżki podanej w polu do edycji. O ile jeszcze da się to ominąć przy dyskach lokalnych, sieciowe mają ponoć “błędną ścieżkę” i trzeba nadużyć myszy.
I chyba najważniejsze - system goły jak święty turecki. Ubuntu rozpieszcza w tej kwestii.
Najfajniejsza była zabawa z partycjami. Przy instalacji Ubuntu utworzyłem kilka partycji ext3 - na dokumenty, media, home i kilka innych. Na XP bezproblemowo poszła instalacja fs-driver, na Viście musiałem wybrać dla pliku tryb zgodności z Win XP SP2 i też ruszyło. Dzięki wydzieleniu /home nie musiałem montować plików systemowych pod XP/Vistą. W nowym dziecku MS nie udało mi się odpalić w panelu sterowania obsługi sterownika, musiałem przy zmianie odinstalować go i zainstalować ponownie.
Moje Dokumenty przeniosłem na partycję dokumentów Documents z Visty wskazałem na ten sam folder. Fajna sprawa, że dla Visty Muzyka i Video i te wszystkie przykładowe foldery wspierające organizację danych funkcjonują niezależnie od dokumentów. Niestety z powodu rozwiązania na sztywno tej kwestii w XP (Mojej muzyki nie przeniesiesz etc.) musiałem je przypisać do wnętrza folderu dokumentów. W sumie z nich nie korzystam i nie zamierzam, ale zobaczymy.
Na razie Vista mnie nie powaliła i polecam poczekać na Viennę - następcę Visty. Mówią że będzie za dwa lata, więc trzeba się nastawić na jakieś cztery. Z drugiej strony MS Windows Vista Home Premium OEM kosztuje ok. 370 PLN, a wersja Home Basic OEM - ok. 340 PLN. Ceny są jednakowe dla wersji 32- i 64-bit. Jak na system operacyjny - nie tak źle. Jeśli do tego za Windows XP Home Edition OEM należy zapłacić w okolicach od 310 PLN wzwyż, wyrazie zarysowuje się kampania MS promująca kolejny system pośredni.
XP powinien mieć jeszcze wsparcie przez ten czas, ale jeśli kupujecie komputer i wybieracie nowy system, jeśli może on dźwignąć Vistę, może i warto się zastanowić. Ja polecam Ubuntu.
Azrael Nightwalker said,
03.19.07 at 11:30
Jest jeszcze Mac OS X
Jak masz dość samozaparcia w sobie to możesz go przetestować.
PS: popraw linka do FS-driver - wstaw do niego “http://”
tptak said,
03.19.07 at 18:14
Mac OS X-a potestuję, jak będę miał Maca
Generalnie preferuję rozwiązania “dedykowane”, choć na iPodzie zmieniłem firmware na Rockbox.
Jak przejdę na Vistę kiedyś, dorobię screenów i umieszczę, ale generalnie jest to “ot, Windows”.
Już poprawiam link.
srutututu said,
04.25.07 at 0:08
już wiem, czemu tak nie lubię Firefoxa.
tptak said,
04.25.07 at 11:56
Ale co to niby miałoby mieć do tego tekstu?